Wpisy dokonane w kronice Ośrodka Interewncji Kryzysowej przez byłe i obecne  mieszkanki.

nadzieja.jpg


Ja tu byłam

Ja tu spałam

Ja tu życie poznałam i pokochałam :)


Dziękuję za możliwość bycia razem z najcenniejszym skarbem!!!


Witam Was serdecznie. Byłam w tym domu tak jak Wy teraz. Chciałam Wam powiedzieć kilka słów odnośnie tego domu. Na początku chcę przekazać, że macie ogromne szczęście, że właśnie tu trafiłyście. Dlaczego? Już tłumaczę. Byłam w wielu ośrodkach nawet bardzo wielu i w każdym razie ten ośrodek nie jest dla mnie zwykłym ośrodkiem. To jest mój dom, w którym otrzymałam miłość matczyną od Siostry Goretti i miłość ojcowską Siostry Edyty. Stworzyły mi dom, gdzie czułam sie kochana, zrozumiana i zawsze wysłuchana. Są dla mnie jak rodzice (mama i tata), to coś pięknego, gdzie nigdzie nie doznałam prawdziwej miłości, bezpieczeństwa i prawdziwego domu, wiec uszanujcie to, że dostałyście szansę bycia w tym domu. Można się zaprzyjaźnić z dziewczynami i bardzo dobrze żyć. Kto z Was ma dzieci, to cieszcie się, bo na pewno będą miały opiekę oraz spokój, który jest dziecku potrzebny a już na pewno bezpieczeństwo, którego na pewno tu zazna. Cieszę się, że mogłam być mieszkanką tego domu i z tego, że mam w końcu upragnionych rodziców. Dziękuję Siostrom bardzo, za to, że dały mi tyle szans bym w końcu mogła to docenić teraz doceniam. Dziękuję Wam za miłość i zrozumienie.smileysmileysmiley



„Czas”  wytrwania i miłości był, czas pokoju i wiary w to, że się wszystko uda, że „Bóg że mną jest”.

 On bardzo kocha mnie i szczęście, miłość dał mi. Zawsze kiedy Go potrzebowałam przybiegał do mego serca i nauczał mnie jak dobrym człowiekiem być.

W Ośrodku wiele rzeczy można osiągnąć, bo tam dobroć jest i miłość drugiego bliźniego.



02 stycznia 2012r. wprowadziłyśmy się do Ośrodka… (z Klaudusią w brzuszku)

30 stycznia 2012r. godzina 05:50 urodziła się Klaudynka



Pod tym dachem byłam, wiele tu przeżyłam. Bratnie dusze poznałam, życie swe ocaliłam. Miłość mego życia tu pielęgnowałam. Od naszych Siostrzyczek wielką szansę dostałam. one memu sercu bliższe niż rodzice. Dały mi w prezencie nowe, lepsze życie dziś mojej rodziny, szczęścia i miłości. wielu ludzi mogłoby mi pozazdrościć. Tylko one wiedzą jaką drogę przeszłam, wdzięczności słowami wyrazić nie mogę…



„Dziękuję. Jest Nadzieja…”N. Lozano

Tu się schroniłam, gdy cały świat się odwrócił

Tu jestem

I tu będę.

Choć daleko na zawsze będę…



Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły.

Nie mają skrzydeł w prawdzie lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich,

którzy są w potrzebie.

Wyciągają ręce i proponują swoją przyjaźń.

Dziękujemy za wyciągnięci dłoni, gdy byłyśmy w potrzebie.smiley



„Per Aspera Ad Astra”

… Gdziekolwiek ziemia jest snem nie przebudzonym jeszcze,

uwierzyć trzeba w kształt i kochać senny pozór,

na wietrze budować mgłę i w pół nie urywać snu.

Gdziekolwiek ziemia jest snem tam trzeba dośnić do końca.



„Choćbyś nie wiem ile osób obdarzył miłością,

to i tak miłości będzie za mało…”

…nie trzeba tracić nadziei.



Mam na imię Ania.

Zamieszkałam w tym domu i urodziłam córeczkę –  Nadię.

Moja calineczka jest dla mnie całym życiem.

W tym miejscu znalazłyśmy spokój, siłę, oparcie, zrozumienie i bezpieczeństwo.

Nie zapomnimy i dziękujemy!